Choroby wymion
W sytuacji, gdy jedna trzecia krów Wielkiej Brytanii i UE ma chore wymiona, jest na miejscu zapytać - ile krów przechodzi trzy laktacje nie zapadając na choroby wymion.
I chociaż choroby te są oczywistym problemem dla krów i ekonomicznym problemem dla farmera, to jest to także problem humanitarnego traktowania zwierząt. Krowy z zapaleniem wymion cierpią. Jeśli infekcja nie jest leczona przez pewien czas to użycie wówczas mechanicznej dojarki powoduje trudno wyobrażalny ból. Chociaż ważna jest dokładna obserwacja symptomów chorobowych i profilaktyczne czy objawowe leczenie dla zminimalizowania cierpień chorego zwierzęcia, to jednak podstawowe znaczenie ma zastosowanie odpowiednich środków zapobiegających powstawaniu takiej sytuacji.
Zbyt krótkie stanowiska dla krów mogą powodować urazy wymion (Jones 1986). Czysta ściółka, regularne czyszczenie przejść dla zwierząt i właściwe wykonywanie zabiegów przed i po udojowych mają wielkie znaczenie (Whitaker 1991). Prawdopodobnie przyszedł także czas na odwrócenie się od selekcji genetycznej mającej na celu zwiększenie mleczności i powiększenie wymion.
Ale jeszcze jednym problemem jest konstrukcja mechanicznej dojarki. Wiele krów ma przednie sutki. Podczas dojenia są one poddawane pulsującemu wysysaniu jeszcze przez około dwie minuty po opróżnieniu tej części wymion, podczas gdy tylna ich część ciągle jest pełna. Sytuacja taka powoduje ból i może osłabiać tkanki, powodując zagrożenie infekcją (Whitaker 1991).
Ketosis
Zdecydowanie zbyt wiele wysoko mlecznych krów ma tendencję do zapadania na ketosis, która to choroba pojawia się zazwyczaj we wczesnym okresie laktacji. Jej podstawową przyczyną jest przeciążenie metabolizmu zwierzęcia nadmiernym wytwarzaniem mleka, co powoduje pojawienie się nadmiernej ilości ketonów w wątrobie. Krowa wówczas choruje- ma objawy depresyjne i letargiczne, z czego możemy wnioskować, że nie czuje się dobrze. W ciężkich przypadkach zwierzęta tracą wagę, dochodzi do odwodnienia organizmu a zwierzęta wykazują rozdrażnienie- chodzą w kółko i ryczą.
Parturient hvpocalcaemia
Choroba ta dotyczy przede wszystkim krów wysoko mlecznych a w znacznie mniejszym stopniu hodowanych na mięso. Choroba polega na gwałtownym obniżeniu się poziomu rezerw wapnia w organizmie z powodu porodu. Jeśli nie jest leczona mięśnie słabną, następuje niemożność wypróżniania a stan szoku prowadzi do śmierci z powodu zaburzeń oddychania lub krążenia.
Choroba ta występuje u 5%-8% krów w wielu stadach (Webster 1987) co oznacza, że tysiące krów cierpi na nią co roku. Znowu wydaje się, że genetyczna selekcja ignorowała ten fakt w poszukiwaniu większej wydajności.
Deficyt magnezu
Jest skutkiem udomowienia i selekcji, ponieważ jest nieznana u dzikich zwierząt. Krowa nie ma psychologicznego mechanizmu kontrolnego gospodarki magnezem w płynach ustrojowych, dlatego tez taki mechanizm nie był niezbędny do jej przetrwania (Webster 1987).
Kulawizna krów
Dotyczy jednej czwartej krów każdego roku, jest problemem powodującym oczywisty ból i cierpienie zwierząt. Webster podaje, że kontrola nóg krów w ubojniach wykazała, że prawie każda z nich cierpiała w jakimś czasie na pewien typ uszkodzeń racic. Zatem problem dotyczy 100% zwierząt. Nic dziwnego, że nazywa on kulawiznę "największym pojedynczym zagrożeniem warunków życia współczesnej krowy mlecznej." (Webster 1987) Chociaż przypadki kulawizny mogą być różne np. uszkodzenie kamykiem, to za najważniejsze uznaje się obecnie: niewłaściwe żywienie, złe warunki panujące w oborze i skutki selekcji genetycznej. Uznaje się, że 70% uszkodzeń dotyczy tylnych nóg, z czego 70% to problem zewnętrznej racicy (Greenhalgh 1981). Krowy nie są w stanie normalnie chodzić ponieważ ich ogromne wymiona nadmiernie obciążają tylne kończyny. Wysoko białkowa pasza prowadzi do zakwaszania żołądka, co jest przyczyną obniżenia apetytu krów. Płynne odchody o odrażającym odorze oraz brak odpowiedniej higieny w oborze przyczyniają się do rozwoju bakterii gnilnych. Warunki te prowadzą do powstania chorób objawiających się zapaleniem i zniekształceniem racic, a także kulawizną. Choroba ta jest bardzo bolesna.
Wiele obór zostało zbudowanych 20-30 lat temu dla krótszych krów. Krowy rasy holsztyno-fryzyjskiej bardzo często stoją tylnymi nogami w odchodach przez co ich stopa mięknie, pęka i powstaje możliwość infekcji (Blackburn 1991). Kojce w oborze także ograniczają możliwość krowy do poruszania się a umiarkowany ruch utrzymuje ich łapy w dobrym stanie. Jeśli kojce są źle zaprojektowane, krowa obciąża swoje stawy próbując wstawać w zbyt ciasnym pomieszczeniu (Cermak 1987). Ponieważ krowy muszą leżeć przynajmniej 9 godzin dziennie, wygoda jest ważnym elementem jej psychologicznego samopoczucia (Suss i Andreae 1984). Niewystarczająca ilość ściółki powoduje zwiększenie ilości przypadków dolegliwości nóg (Colam 1989).

















