Uratowana przed śmiercią głodową Wisienka prosi o pomocKażdego dnia docierają do nas informacje o przypadkach niehumanitarnego traktowania zwierząt.
Na szczęście rzadko kiedy stan ofiary okazuje się tak dramatyczny, jak w przypadku nowej podopiecznej Przytuliska w Dąbrówce koło Wejherowa - owczarkowatej Wisienki.
Dnia 31.12.2009 otrzymaliśmy zgłoszenie, że na terenie miejskich ogródków
działkowych w Wejherowie zamknięto w opuszczonym budynku wychudzonego i
zaniedbanego psa. Zaalarmowani sąsiedzi szukali najpierw pomocy u Straży
Miejskiej, później u lokalnego weterynarza, by wreszcie skontaktować się z
OTOZ Animals. Według osób zgłaszających, co najmniej od 2 tygodni pies
pozostaje całkowicie bez opieki i pożywienia (przedtem przebywał na
zewnątrz, na łańcuchu przy budzie, gdzie był dokarmiany przez sąsiadów), nie
wiadomo również co stało się z ósemką szczeniaków, które jeszcze pod koniec
listopada były widziane w tym samym budynku.
Natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia na miejsce udali się inspektorzy OTOZ
Animals: Natalia Rogowska i Magdalena Buller. Już na pierwszy rzut oka
okazało się, że zgłoszenie telefoniczne nie oddało całej grozy sytuacji -
zamknięta w obskurnym, zdemolowanym budynku sunia, którą można było zobaczyć
tylko przez brudne szyby, była koszmarnie wychudzona, po prostu szkielet na
czterech łapach. Biedne zwierzę z głodu zjadało własne odchody.
Ponieważ na posesji nie przebywał żaden z jej właścicieli, a stan psa nie
pozostawiał najmniejszych wątpliwości, że zagrożone jest życie zwierzęcia,
na miejsce została wezwana Policja oraz Straż Pożarna.
Funkcjonariusze umożliwili nam dostęp do budynku, dzięki czemu przerażony,
wychudzony pies został z niego wyprowadzony i przewieziony do Przytuliska w
Dąbrówce.
Podczas akcji na miejscu pojawiła się również Straż Miejska oraz
właścicielka posesji, która stwierdziła, że nie widzi żadnych uchybień w
stanie zdrowia swojego psa.
Według niej sunia była codziennie karmiona i miała kontakt z ludźmi.
Natomiast weterynarz stwierdził u Wisienki daleko posunięte zagłodzenie,
będące efektem przynajmniej kilkumiesięcznego niedokarmiania zwierzęcia.
Obecnie Wisienka przebywa w Przytulisku w Dąbrówce, gdzie już od pierwszych
chwil oczarowała pracowników schroniska i wolontariuszy swoim łagodnym
charakterem. Sunia bardzo potrzebuje miłości człowieka, z ufnością podchodzi
do nowopoznanych osób, prosi o pieszczoty.
Wisienka szuka nowego domu, gdzie będzie mogła zapomnieć o przeżytym
koszmarze. Ta przyjazna, bardzo uczuciowa sunia pragnie oddać swoje serce na
wyłączność nowych przyjaciół i opiekunów.
Osoby o wrażliwym sercu, które chciałyby pomóc Wisience, prosimy o dokonanie wpłaty na konto nr: 55 1020 1853 0000 9902 0069 5668 (Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt OTOZ Animals; ul. Świętojańska 41/16, 81-391 Gdyni) z dopiskiem „na leczenie Wisienki”.
Stan Wisienki w dniu
przybycia do Przytuliska


FILMIK z pierwszego dnia pobytu Wisienki w Przytulisku
Wisienka po tygodniowym pobycie w
przytulisku



















